Reklama

Niemożliwe nie istnieje

Niemożliwe nie istnieje

sponsorzy.jpg

Logowanie



Szukaj

Agora Profile

Not Available to Guests

Agorians Online

Stworzone dzięki jVitals
PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Wpisany przez katan tomasz   
środa, 09 lutego 2011 21:44

 

Historia Festiwalu Spełnionych Marzeń cz.2/4 – Stowarzyszenie

Stowarzyszenie jest dobrowolnym, trwałym i samorządnym zrzeszeniem o celach nie zarobkowych, które samodzielnie określa swoje cele, programy działania i struktury organizacyjne oraz uchwala akty wewnętrzne dotyczące jego działalności, opierając ją na pracy społecznej członków. – tak stanowi ustawa Prawo o Stowarzyszeniach i taka organizacja powstała 16 maja 2008 roku w Mysłowicach.

Idea powstania Stowarzyszenia Truchtacz Mysłowice narodziła się na długo przed Biegiem Spełnionych Marzeń, o takiej organizacji wspominał wielokrotnie Janusz Kuczmierczyk w trakcie naszych wspólnych treningów i niejako od niego wyszedł ten pomysł, który podłapaliśmy i zmieniliśmy w realny klub. Założycielami Stowarzyszenia byli: Janusz Kuczmierczyk, Wiesława Katan, Marian Szymski, Jerzy Nowrot, Roman Katan, Rafał Kontowicz, Czesław Wizner, Marian Jarosz, Tomasz Katan, Joanna Marczak, Werner Legomiński, Marcin Nowrot, Piotr Nowak, Adam Gajos, Joanna Katan.


Czas do II Biegu Spełnionych Marzeń – członkowie Truchtacza spędzili na uczeniu się czym jest działanie w takiej organizacji, oraz rozwijali umiejętności organizacyjne m.in. Zakończenie Sezonu          w Listopadzie w Ustroniu na Biegu Niepodległości, Grudniowe Spotkanie Opłatkowe, również zaprojektowanie logo stowarzyszenia, koszulek i kalendarza startów. Pojawili się nowi członkowie          i członkinie Stowarzyszenia, nowe dyscypliny jak nordic walking i narciarstwo biegowe – zaczęliśmy istnieć na portalach biegowych i dzięki naszemu zaangażowaniu od razu staliśmy się jednym z najbardziej aktywnych klubów biegowych w kraju.

To zobowiązuje.

Dlatego jako Stowarzyszenie Truchtacz Mysłowice postanowiliśmy kontynuować i rozwijać Bieg Spełnionych Marzeń. 17 stycznia 2009 Truchtacz zorganizował II Bieg Spełnionych Marzeń.

Zawodnicy wystartowali nie tylko w 15-sto kilometrowym crossie, ale również w 6-cio kilometrowym Rajdzie Nordic Walking. Postanowiliśmy jako jedni z pierwszych przyrównać biegaczy do „nordiców” – każdy uczestnik otrzymał medal, a zwycięzcy puchary i nagrody.

Prezentacja II Biegu Spełnionych Marzeń

Dodatkowo ustawiliśmy tak godziny startu, aby zawodnicy wspólnie kończyli swoje konkurencje, była to - jak potem usłyszałem – wspaniała chwila, gdy chodziarz wchodził na metę wraz z biegaczem.

Prezentacja Rajdu Nordic Walking

Wyróżniała nas również pogoda, jest niewiele biegów, które odbywają się wśród lasów przyprószonych śniegiem, gdzie utrudnienia trasy są spotęgowane nie tylko ukształtowaniem terenu, ale właśnie kopami śniegu.

 

foto: Start II Biegu Spełnionych Marzeń

 

Nie zapomnieliśmy o najmłodszych – Mały Bieg Spełnionych Marzeń na dystansie 2,1 km był równie ekscytujący jak bieg główny – każdy otrzymała drobny upominek, a po biegu jak „dorośli” biegacze mógł zjeść miskę wojskowej grochówki.

 

Zwycięzcami biegu zostali mistrz i mistrzyni Polski w biegach górskich Daniel Wosik( 55:50) i Mariola Konowalska (1:04:28), po wynikach widać, że trasa nie należała do łatwych, a pogoda nie pomagała osiągać wspaniałych wyników. Od startu wznosiła się powoli, by na 6 km dać trochę „wytchnienia” ostrym zbiegiem, a na 11 km przywitać wszystkich 150 metrowym podbiegiem o nachyleniu przynajmniej 40 stopniowym, dalej już było łatwiej, a 500 metrowy finisz asfaltową drogą w dół był już radością. Na mecie po odebraniu pakietu i medalu, można było raczyć się malinową herbatą i pączkami. Także trasa Rajdu Nordic Walking – mimo że o ponad połowę krótsza – nie należała do łatwych, zwyciężył Jan Mróz przed weteranem biegów narciarskich 70sięcio letnim Edwardem Kurkiem. Ponad 300 osób ukończyło zawody Spełnionych Marzeń w 2009 roku, to dziesięć razy więcej niż rok wcześniej, nie mogliśmy spodziewać się tylu wspaniałych sportowców – ale poradziliśmy sobie, a opinie uczestników są dla nas wspaniałą nagrodą, za włożony trud i czas w organizacje. Aż 14 zawodników wystartowało po raz drugi w Naszym biegu i był to dowód, że warto się poświęcać i działać na rzecz innych.

 

Choć biuro zawodów mieściło się w Domu Działkowca „Jaśmin”, gdzie często odbywały się potańcówki a nawet wesela, to jednak sala okazała się za mała na uczestników biegu i ich rodziny. Upchaliśmy się jak sardynki w puszce, wręczyliśmy nagrody i wyróżnienia min. dla najliczniejszej drużyny i ostatniego zawodnika, a gdy ostatnia nagroda została wylosowana, już w mniejszym gronie wręczyliśmy nagrody Stowarzyszenia.

 

Nasze najważniejsze wyróżnienie to „Nagroda Truchtacza”, którą honorujemy osoby lub instytucje, które w sposób szczególny wywarły wpływ na stowarzyszenie. Do tej pory laureatem nagrody był Janusz Kuczmierczyk, a w tym roku nagrodziliśmy maratończyka, triatlonistę i trener Stanisława Filusia.

foto: Laureat Nagrody Truchtacza 2009 - Stanisław Filuś

To co było tylko marzeniem urzeczywistniło się. Setki zadowolonych sportowców od amatorów do zawodowców, uczestniczyło w największych zawodach w Mysłowicach. II Bieg został nagrodzony nominacją do Nagrody Mysława 2009 zajmując drugie miejsce w kategorii wydarzenie sportowe roku, oraz wyróżnieniem portalu maratonypolskie.pl w kategorii Najlepszy Bieg Kameralny 2009 ( również drugie miejsce).

Sukces motywuje do działania zarówno w kręgu Stowarzyszenia jak i samego Biegu. Poczucie odpowiedzialności za efekt końcowy, karze pracować ciężej, podejmować decyzje szybciej i podnosić poprzeczkę coraz wyżej.

Kazimierz Wierzyński

Skok o tyczce


Już odbił się, już płynie! Boską równowagą
Rozpina się na drzewcu i wieje jak flagą,
Dolata do poprzeczki i nagłym trzepotem
Przerzuca się, jak gdyby był ptakiem i kotem.

Zatrzymajcie go w locie, niech w górze zastygnie,
Niech w tył odrzuci tyczkę, niepotrzebną dźwignię,
Niech tak trwa, niech tak wisi, owinięty chmurą,
Rozpylony w powietrzu, leciutki jak pióro.

Nie opadnie na siłach, nie osłabnie w pędzie,
Jeszcze wyżej się wzniesie nad wszystkie krawędzie.
Odpowie nam z wysoka, odkrzyknie się echem,
Że leci prosto w niebo, jest naszym oddechem.

z tomu „Laur olimpijski”, 1927

Poprawiony: czwartek, 03 marca 2011 21:29
 

Komentarze   

 
0 #1 BeataG. 2011-02-12 21:22
oglądając filmik prezentujący II Bieg SM i Rajd NW przypomniały mi się moje początki :-)
to wtedy po raz pierwszy raz odważyłam się stanąć na starcie zawodów sportowych.
I nie żałuję ! :-)
Pamiętam niesamowitą atmosferę tamtego biegu i dziwiłam się ,że komuś chciało się o tej porze roku taką imprezę zorganizować, dziwiło mnie też, że było tylu chętnych do uczestnictwa w niej.
Teraz już się nie dziwię - bo rozumiem o co w tym ...biega ;-)
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack