Reklama

Niemożliwe nie istnieje

Niemożliwe nie istnieje

Sponsorzy

PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Jacek Księżyk   
piątek, 17 lutego 2012 23:18

Na początku miała to być tylko odpowiedź w formie komentarza do postu Tomka, ale tak jakoś mnie poniosło.

Cieszy mnie bardzo że GP jest tak pozytywnie postrzegane wśród całej działalności stowarzyszenia. Najwięcej komplementów dostaliśmy z najmniej oczekiwanej strony, bo od Tomka. Nie od dzisiaj wiadomo że mamy często różne spojrzenia na te same sprawy, a tu taka miła niespodzianka, nie po raz pierwszy zresztą. Tam natomiast gdzie liczyłem na dobre słowo … cisza. Część osób woli się nie wypowiadać ani „pro”, ani „anty”. Ja to rozumiem, tak jest bezpiecznej. Tym bardziej dziękuje Tomkowi że dostrzegł naszą pracę.

 

Co do samego Grand Prix, to dzisiaj jestem na 100% pewny sezonu 2012. Wiem że się odbędzie, być może będzie nieco inny od poprzedniego, ale też z niespodziankami. Udało mi się wreszcie spełnić moje marzenie i stworzyć kategorię „mundurową” a co za tym idzie namówić do współpracy jedną z służb mundurowych. Honorowy patronat na zawodami objął Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Katowicach. A muszę zaznaczyć że starania o współpracę czyniłem od kilku lat, wśród rożnych służb. W ubiegłym roku, pracując przy BSM, byłem bardzo blisko zrealizowania takiego projektu, niestety służba która miała z Nami współpracować, wycofała się. Tym bardziej cieszy mnie decyzja Pana Dyrektora. Myślę że to nie koniec dobrych wiadomości, ale z pozostałymi jeszcze się wstrzymam, do momentu kiedy będę miał wszystko załatwione do samego końca. Pewne rozmowy/umowy/porozumienia musimy jeszcze dokończyć, myślę że w ciągu kilku tygodni wszystko ( albo prawie ) się wyjaśni.

Dzisiaj, w imieniu organizatorów chciałbym zaprosić wszystkich tzn : biegaczy, zawodników NW i CC w tym również zawodników legitymujących się przynależnością do którejkolwiek z tzw. Służb Mundurowych do uczestnictwa w Biegu Pierwszym – Zimowym który się odbędzie 25 lutego. Oczywiście kibiców również zapraszamy.

Wywołani ( Organizatorzy GP ) do tablicy przez tekst Tomka, chcielibyśmy udzielić kilku informacji, m.in. statystyki oraz porównań pomiędzy pierwszym a drugim sezonem GP.

W czasie kiedy wpadliśmy z Rafałem na pomysł zawodów rozgrywanych na przestrzeni całego roku, nie zdawaliśmy sobie sprawy że to będzie praca „na okrągło” przez cały rok. Na początku marzyliśmy aby w przeciągu dwóch lat osiągnąć liczbę 50 zawodników w każdym biegu. Chyba udało się zrobić coś dobrego, bo zawodnicy zapłacili nam za nasz wysiłek. Nie chodzi tu o opłatę startową, bo tej jak wiadomo nie pobieramy ( wśród niektórych organizatorów postrzegani jesteśmy za to jako dziwacy, bo na biegach trzeba zarabiać ), lecz to w jakich sposób komentują nasze zawody i o nich opowiadają, a czasami oceniają na MaratonachPolskich. Mnie osobiście taka opłata wystarczy, przynajmniej fiskus się jej nie czepia. W czasie pierwszego sezonu wystartowało 120 zawodników, rok później : 161 ! osób stanęło na starcie. Również ilość zawodników którzy ukończyli wszystkie etapy i przebiegli łącznie 40 200 metrów wzrosła z 13 ( 2010 ) do 19 zawodników w 2011 roku.

SEZON 2010

SEZON 2011

ILOŚĆ ZAWODNIKÓW

120

161

ILOŚĆ ZAWODNIKÓW KTÓRZY UKOŃCZYLI WSZYSTKIE ETAPY

13

19

ILOŚĆ BIEGACZY

83

111

ILOŚĆ ZAWODNIKÓW NW

34

45

ILOŚĆ ZAWODNIKÓW CC

3

5

KOBIETY

42

53

MĘŻCZYŻNI

78

108

NAJMNIEJ LICZNY ETAP

27

53

NAJBARDZIEJ LICZNY ETAP

68

66

NAJLEPSZY WYNIK

0:22:46

Papierzański Paweł

0:22:49

Nowak Andrzej

Chcielibyśmy również wymienić instytucje oraz osoby które nas wspierały oraz nam pomagały :

Urząd Miejski w Mysłowicach ( Pan Prezydent, Kancelaria Prezydenta, wydział Edukacji,Kultury i sportu )

Bank PKO SA ( Lucyna Piotrowska, Jolanta Mitas )

Ośrodek Hippoterapii „Padok”

Piekarnia – Cukiernia Karol Bromboszcz

Kwiaciarnia „Bukiecik” Kasia Fahrenholt, Ewa Nowicka

Księgarnia „Studnia Trzech Cesarzy”

Jerzy Kiszka

Martyna Kopeć

Karolina Księżyk

Bożena Kopeć

Jarek Hornik

Małgosia Litwa

Dorota Litwa

Szymon Litwa

Andrzej Cieśla

Adam Szal

Gabek Kubiński

Maciek Kowalski

Bożena Szablicka

Alek Szablicki

Marta Mrozek

Grześ Antosz

Nad całością czuwali : Halina Witecka ( pomiar czasu i stanowisko startu/mety ), Basia Księżyk ( Biuro Zawodów ), oraz Marek Witecki i niżej podpisany ;-)

I tu trzeba przyznać rację Tomkowi, istnieje duże prawdopodobieństwo że kogoś pominąłem. Przykro mi bardzo z tego powodu, ale jest to efekt niezamierzony a odpowiedzialną za to jest jedynie moja pamięć.

Mnie samemu jako organizatorowi, trudno obiektywnie wypowiadać się o samych zawodach, mam nadzieję że zawodnicy, kibice uczynią to w komentarzach. Chciałbym zwrócić jedynie uwagę na dwa elementy o negatywnej konotacji, z którymi się zetknąłem przy okazji zawodów :

1. Jeden z komentarzy pod zawodami AD 2011 : po co robicie konkurencje Crossowi w Mysłowicach? - Przyznam się szczerze że nie zareagowałem od razu, bo nie bardzo wiedziałem o co chodzi „załamanyech”. Dopiero po jakimś czasie skojarzyłem że mowa była o zawodach organizowanych przez Mysłowicki MOSIR. My reklamowaliśmy nasze zawody na MaratonachPolskich, BiegajzNami i stronie Truchtacza oraz poprzez ulotki i plakaty. O biegach MOSIR-u dowiedziałem się właśnie od ” załamanyech”. Fakt, w tym czasie zgłaszało się do mnie dużo osób z zapytaniem o udział dzieci, ale wszystkim tłumaczyłem że są to zawody przede wszystkim dla osób dorosłych i nie jest to sport szkolny. To raczej MOSIR nie zadbał o reklamę swoich zawodów. O GP sam ich osobiście informowałem. Było to w czasie IV BSM, a więc ponad miesiąc wcześniej. Z drugiej strony, dzięki tej „konkurencji” mam nadzieje że obaj organizatorzy ( MOSIR i Truchtacz ) podnieśli poziom swoich zawodów. A dzięki reklamowaniu naszych zawodów, przysporzyliśmy zawodników „konkurencji”.

2. Na pierwszych zawodach II GP doszło do małego zgrzytu. Wśród zawodników NW na pierwszym miejscu przyszedł Zbyszek Wyleciał, drugi był Grzegorz Kajzer. I właśnie ten drugi zgłosił niezgodny z regułami sposób poruszania się zwycięzcy. Musiałem sam podjąć decyzję co z tym zrobić. Była to jedna z najtrudniejszych decyzji sportowych które podejmowałem. Bardzo dużą sympatią darzę Grześka Kajzera, ale niestety nie mogłem przyznać mu racji. Złożyło się na to kilka elementów. Po pierwsze na zawodach GP nie ma sędziów, którzy by na całej trasie sprawdzali technikę zawodników. Tak się dzieje np. na Mistrzostwach Polski w Złotoryi, jednak nas na to po prostu nie stać. Osobiście mogłem to kontrolować tylko w jednym miejscu i jedynie przez określony czas. I nie potwierdzam tego co Grzegorz powiedział. Osobiście uważam że Zbyszek chodzi mało elegancką techniką, jednak mieszczącą się w granicach normy. A na pewno nie podbiega. Po drugie nikt z nas ( w tym też Grzegorz ) nie posiada uprawnień sędziowskich. Jednym z punktów na którym oparłem swoją decyzję była opinia profesjonalnych sędziów w czasie zawodów w Złotoryi, na których Zbyszek startował. Ten sam sposób poruszania się, ta sama technika nie zaskutkowała nawet upomnieniem, nie mówiąc już o żółtej, czy czerwonej kartce ( a te były dosyć szczodrze rozdawane ). Po trzecie, rozmawiałem z innymi zawodnikami i nikt, ani jedna osoba nie powtórzyła zarzutu. Po czwarte, uważam że powinniśmy się sami pilnować, a zawodnik dla zawodnika nie może być sędzią. Nie jest po prostu obiektywny. Jaki byłby wynik zawodów gdybym zdyskwalifikował zwycięzcę? Inny, lecz nie wiem czy sprawiedliwy. Przypomina mi się Robert Korzeniowski kiedy został zdyskwalifikowany przez meksykańskiego sędziego, skutkiem tego zawodnik z Meksyku wskoczył na podium. Niby wszystko zgodnie z przepisami, ale czy na pewno? Kilka miesięcy później Zbyszek kilkakrotnie startował w zawodach bardzo restrykcyjnie sędziowanych i ani razu nie otrzymał upomnienia. To chyba coś znaczy. Ja w każdym razie jestem pewny swojej decyzji.

Przez dwa lata trwania zawodów tylko dwa mało sympatyczne epizody. Innych naprawdę nie pamiętam, więc chyba nie jest źle. Tych dobrych wspomnień związanych z GP jest za to aż nadto. I niech tak zostanie, lub niech ich będzie jeszcze więcej. Podążajmy więc jasną stroną mocy i spotkajmy się na ścieżkach biegowych Mysłowickiego Grand Prix. Po raz pierwszy w tym roku 25 lutego. Start o godzinie 10,00

Do zobaczenia na trasie –

Jacek Księżyk.

 

Poprawiony: środa, 28 listopada 2012 08:35
 

Komentarze   

 
0 #9 Wiesława Katan 2012-02-24 20:13
Graulacje dla organizatorów GP. Ciesze sie, że będzie kolejna edycja. Mam nadzieję, że będę mogła brać udział we wszystkich edycjach.
Podpisuję się pod wszystkimi pochwałami.
Cytować
 
 
0 #8 Księżyk Jacek 2012-02-21 22:12
:D :D :D Narażasz się :P
Zaczynam się gubić, gdzie Cię śledzić : tutaj ? BiegajZNami ?, boję się otworzyc lodówkę ;-)
Chyba sobie już odpuszczę, idę spać. Kolorowych snów wszystkim Truchtaczom :D
Cytować
 
 
0 #7 Kopeć Bożena 2012-02-21 22:03
Ojtam, ojtam ... mało brakowało a wprowadziłbyś obowiązkowy limit wpisów i opinii ;-)
Cytować
 
 
0 #6 Księżyk Jacek 2012-02-21 21:37
Kasia o ilę pamiętam doglądała nas ale z zagranicy, a Grześ faktycznie pomagał. Przepraszam, ale mówiłem że mogłem kogoś pominąć. Trafiło na Grzesia. :confused:
Cytować
 
 
0 #5 Księżyk Jacek 2012-02-21 21:32
Bo*zena
Łubu dubu łubu dubu :evil:

Ojtam, ojtam, mówiłem przecież że mnie poniosło :whistle:
Cytować
 
 
0 #4 Kopeć Bożena 2012-02-21 19:57
Łubu dubu łubu dubu :evil:
Cytować
 
 
0 #3 Witecki Marek 2012-02-21 05:12
na finale GP dzielnie pomagał Grzesiu :cheer: a Kasia Sokolim wzrokiem wszystko doglądała :whistle:
Cytować
 
 
0 #2 Księżyk Jacek 2012-02-20 21:45
;-)
Cieszę się że to Ty, pierwsza napisałaś.
Z jednej strony jest w tym dużo prawdy co napisałem i taka odrobina goryczy przeze mnie przemawiała, a z drugiej – chodziło mi o to aby Was sprowokować. Te wszystkie achy i ochy są bardzo miłe i fajnie się to czyta, jednak czasami wystarczy zwykła uwaga, notatka, komentarz aby to, jako informacja zwrotna do nadawcy dotarła ( w tym wypadku : organizatora, czy autora tekstu ). Zorganizowanie imprezy, czy napisanie tekstu jeśli nie spotka się z żadnym przyjęciem, jest bez sensu. Zwróć uwagę na to że zabawa sylwestrowa, na której bawiła się część Truchtaczy, była częściej komentowana na BzN, niż wszystkie etapy GP razem wzięte na stronie klubowej organizatora.
Prawdą jest również to że od Ciebie słyszeliśmy zawsze tylko miłe słowa ;-)
Cytować
 
 
0 #1 BeataG. 2012-02-20 21:02
Jacku – ja w kwestii … dobrego słowa …
mam ich całe mnóstwo pod Waszym (tj. Organizatorów GP) adresem;-))
choć wydawało mi się, że dawałam temu wyraz niejednokrotnie , może nie za często na forum, ale w rozmowach bezpośrednich z pewnością.
A zatem z uznaniem piszę – Jesteście wspaniali, świetnie zorganizowani i zaradni, pracowici, koleżeńscy, życzliwi, pomysłowi, akuratni, uśmiechnięci, bezinteresowni … długo mogłabym jeszcze wymieniać … czy o takie właśnie dowartościowani e Ci Jacku chodziło pisząc w tekście: „Tam natomiast gdzie liczyłem na dobre słowo … cisza. Część osób woli się nie wypowiadać ani „pro”, ani „anty”. Ja to rozumiem, tak jest bezpiecznej.”
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack