Reklama

Niemożliwe nie istnieje

Niemożliwe nie istnieje

PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Marian Jarosz   
wtorek, 04 marca 2014 12:06

alt

Kanada

Ten mój wyjazd na bieg narciarski do Kanady był związany ze zdobywaniem tytułu Worldloppet Master. Worldloppet a dokładnie Worldloppet Ski Federation (Światowa Federacja Biegów Długodystansowych) - to organizacja skupiająca największe narciarskie biegi masowe na świecie. Ja wziąłem już udział w 9 biegach narciarskich w Europie;

 

 

 

 

01.03.2009 Vasaloppet  90 km  Szwecja

07.03.2009 Bieg Piastów 50 km Polska

10.01.2010 Jizerska Padesatka  50 km Czechy

31.01.2010  Marcialonga  70 km  Włochy

22.01.2011 Dolomitelauf  42 km Austria

05.02.2012  Konig Ludwig Lauf   50 km  Niemcy

11.02.2012 Transjurassienne  50 km  Francja

17.02.2013 Tartu Maraton  63 km  Estonia

23.02.2013  Finlandia-hiihto  50 km Finlandia

Aby zdobyć tytuł Worldloppet Master należało przebiec 10 biegów z cyklu Worldloppet, ale w tym obowiązkowo jeden bieg poza Europą. Miałem do wyboru USA, Kanadę, Japonię lub Australię. Wybraliśmy Kanadę ponieważ nie wymagała wizy  (w odróżnieniu od USA) i była bliżej niż Japonia lub Australia. Do wyjazdu na bieg było nas trzech. Ja, kolega Jerzy z którym zaliczałem te biegi i kolega Marek który zaczynał ten cykl biegów Worldloppet. Były też trzy osoby towarzyszące syn Piotr, synowa Dorota i syn Marka Maciej. Organizacją wyjazdu zajął się syn Piotr. Na początek mieliśmy dobrą informację, LOT ogłosił 12 godzinną promocję na loty w lutym do Toronto. Dokonaliśmy zapisu i opłaty (112.17 dol Kan.) na bieg GATINEAU, reszta to organizacja noclegów w Toronto i w Ottawie a także wynajęcie samochodu na czas całego pobytu.

Wylot do Kanady odbył się z Warszawy 10 lutego. Lot do Toronto trwał 9 godzin i 40 minut. Zaraz po przylocie wynajęliśmy samochód i udaliśmy się do hotelu. Samochód to 7 osobowy Dodge Caravan z automatyczną skrzynią biegów. Tam mieliśmy 3 noclegi. W drugi dzień pobytu udaliśmy się 150 km do Nagary Falls (tej po kanadyjskiej stronie bo istnieje tez Nagary Falls po amerykańskiej stronie). Tam udaliśmy się do baru w stylu amerykańskim, gdzie za jedną opłatą mogliśmy konsumować potrawy (taki szwedzki stół).  

 

altalt

 

Później udaliśmy się do Wodospadów Niagara. Te wodospady to obowiązkowy program który należy zaliczyć będąc w tej części Ameryki.

 

 

 

Wodospady Niagara można oglądać od strony USA i od strony Kanady, ale od strony Kanady można zobaczyć więcej.  Wodospad Niagara szczególnie imponująco wygląda zimą, aż dziw bierze że tak mało turystów spotkaliśmy tam w tym okresie. Obowiązkowo należało robić zdjęcia żeby pokazać je znajomym i truchtaczom. Oto one;

 

altalt

W następnym dniu było zwiedzanie miasta Toronto;

 

 

 

 

 

 

 

i  pobyt w Konsulacie Generalnym Rzeczypospolitej Polskiej w Toronto;

altalt

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak zwiedzaliśmy Toronto to zobaczyliśmy taki widok;

alt

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Był to fajny widok, bo tak w Kanadzie nie tak łatwo kupić piwo. Ten sklep to był jedyny sklep, który widzieliśmy w którym można było kupić piwo.

alt

Poprawiony: wtorek, 04 marca 2014 12:19
 

Komentarze   

 
0 #4 Wiesława Katan 2014-03-14 17:52
Wielkie gratulacje. Zrobiłeś piękne zdjęcia - robią wrażenie
Cytować
 
 
0 #3 Księżyk Jacek 2014-03-06 13:59
Mam nadzieję że piwo - to nie był cel zawodów :lol:
Cytować
 
 
0 #2 Beata 2014-03-04 20:07
poważnie brzmi ...Worldloppet Master :-*

Tylko gratulować :roll: i tytułu, ale też zapewne niezapomnianych wojaży i przeżyć w jego zdobywaniu :-)
Cytować
 
 
0 #1 Jarosz Marian 2014-03-04 18:17
dziękuję Tomku za umieszczenie artykułu. W terminie późniejszym będzie ciąg dalszy :roll:
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack