Reklama

Niemożliwe nie istnieje

Niemożliwe nie istnieje

Wpisany przez Jacek Księżyk   
niedziela, 18 listopada 2018 14:10

Zakończenie Sezonu 2018

OSW „Ondraszek”

   Pierwsze co mi się kojarzy z tegorocznym „Zakończeniem Sezonu”, to to, że czekałem na nie jak na wakacje. Niestety były to jedynie trzy dni, które przeminęły ja błysk flesza. I taka opinia przeważała u niemal wszystkich uczestników wyjazdu.

alt

 

   Wyjazd w zasadzie był mocno przewidywalny, ponieważ od kilku lat podążamy utartą ścieżką ;-) Większość z nas przyjechała już w piątek. Rozpoczęliśmy od wspólnej kolacji w Kolibie Pod Czarcim Kopytem na Równicy. Dokładnie tak samo było dziesięć lat temu. W listopadzie 2008 roku w tym samym miejscu rozpoczęło się pierwsze Zakończenie Sezonu naszego Stowarzyszenia. Kto by wtedy pomyślał, że dekadę później Truchtacz będzie nadal istniał, miał się dobrze i co więcej, rozwijał się coraz bardziej!

alt

   Po powrocie do Ondraszka, spotkaliśmy się wszyscy w specjalnie dla nas przygotowanej sali tenisowej i rozpoczęliśmy pierwsze gry eliminacyjne Mistrzostw Truchtacza w tenisie stołowym. Na sali znajdowało się kilku bardzo dobrych zawodników, w tym dwóch były mistrzów klubowych: Marian Jarosz i Zdzisław Szymczyna. Brakło niestety obrońcy tytułu, Jarka Hornika. Szkoda że oddał bez walki tytuł mistrzowski! Za losowanie par turniejowych odpowiedzialni byli jak zwykle Kuba i Kamil Staciwa oraz dodatkowo Wiktoria Janicka. Ja służyłem tylko jako pisarz, więc wszelkie pretensje (że ktoś miał pecha, trafiając w pierwszej rundzie np. na Mariana), proszę kierować do wspomnianej powyżej trójki ;-) W pierwszych dwóch rundach zanotowano kilka ciekawych pojedynków. Na uwagę zasługuje informacja iż pierwszy etap rozgrywek w komplecie przeszła cała rodzina Staciwy, tracąc tylko dwa sety. Ale najciekawszym pojedynkiem drugiej rundy i całego pierwszego dnia zawodów był pojedynek dwóch debiutantów: Wiktora Wolańskiego z Januszem Pytlem. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść Janusza. Jednak należy zaznaczyć że Wiktor występuje w kategorii … przedszkolaków a Janusz w M-60!

alt

   Sobota była jak zwykle dniem sportu i rekreacji. Część klubowiczów i naszych gości uczestniczyła w zawodach sportowych lub w rajdzie górskim a pozostali szykowali się na popołudniowo-wieczorne zmagania przy stole tenisowym (i nie tylko ;-)  ):

·       V Edycja Górskiej Przygody w Wiśle, dystans 17 km. Michał Staciwa, czas – 1:41:47, miejsce – 97 / 317 zawodników.

altalt

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

·       XXIX Bieg Legionów w Ustroniu, dystans 10 km. Janusz Pytel, czas 00:39:49:24, miejsce – 15. Siegmund Bogusław, czas 00:45:58:25, miejsce – 54. Dariusz Szmigiel, czas 00:46:26:07, miejsce – 64. Szymczyna Zdzisław, czas 00:53:49:15, miejsce – 120. Marian Jarosz, czas 01:04:02:15, miejsce – 157. Legomiński Werner – nieklasyfikowany. Startowało 174 zawodników.

altalt

·    

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

alt

alt

 

   Rajd górski, ok. 17 km. Trasa: Dolina Dobki – dojście do niebieskiego szlaku – Trzy Kopce Wiślański – nawrót – Hala Orłowa – dojście do zielonego szlaku – zejście do Jaszowca i Ondraszka. Jola Pytel, Dorota Wyleciał, Basia Księżyk, Jacek Księżyk a od niebieskiego szlaku również Bożena i Martyna Kopeć oraz Bonus i Modi. Czas ok. 3,5godz.

altalt

  

 

 

 

 

 

 

 

 

altalt

alt

 

Piękna pogoda sprzyjała ruchowi na świeżym powietrzu. Góry, Truchtacz, Słońce, po prostu coś wspaniałego. Po takim spędzeniu godzin okołopołudniowych obiad przygotowany przez OSW Ondraszek smakował wybornie!

altalt

 

 

 

 

 

 

 

 

     

 

   O godz. 19:00 spotkaliśmy się w Sali Tenisowej. Choć w zasadzie należałoby ją nazwać „bankietowo-tenisową”. Stoły uginały się od napoi, przekąsek i dań gorących (wielkie podziękowania dla Ali Wolańskiej – wszyscy mają nadzieje że następnym razem znów nas czymś zaskoczysz!). Nadszedł czas rozstrzygnięć w Klubowym Turnieju Tenisa Stołowego. Faworyci nie zawiedli, choć należy przyznać iż pojawiło się kilku bardzo dobrych zawodników. Po zaciętych meczach, do ćwierćfinału awansowali: Janusz Pytel, Rafał Wolański, Michał i Kuba Staciwa, Marian Jarosz, Paweł Lichterowicz oraz Boguś Sigmund i Zdzisław Szymczyna. Atmosfera coraz bardziej się zagęszczała, poziom rozgrywek stawał się coraz wyższy. Niemal każdy mecz, określany był mianem przedwczesnego finału. Po zaciętych pojedynkach, do wielkiej czwórki awansowali: Marian, Janusz, Paweł i Zdzisław. W półfinale nasi byli mistrzowie pokazali swoją wyższość nad pretendentami. W meczu o trzecie miejsce Janusz Pytel został pokonany w stosunku 3:2 przez Pawła Lichterowicza. I w końcu przyszedł czas na wielki finał. Jeśli bym napisał że był to bardzo zacięty pojedynek, to … tak jakbym nic nie powiedział. Emocje udzielały się wszystkim, zawodnikom, sędziom, publiczności. Finał – marzenie! Dwóch mistrzów przy stole. Trzykrotny zdobywca tytułu najlepszego tenisisty klubowego uległ po fascynującej walce byłemu też Mistrzowi Truchtacza.

Finał: Zdzisław Szymczyna 5:3 Jarosz Marian

Dla wszystkich oglądających finał, to była prawdziwa uczta sportowa. Wygrał najlepszy. Zdzisław po raz drugi zdobył tytuł mistrzowski. A Marian kolejny raz zameldował się w finale i przegrał tylko jeden mecz!

alt

   (Chciałem się powstrzymać, ale nie mogę, muszę to napisać: w zasadzie to Marian przegrał jeszcze jeden mecz, nie o punkty, ale jakże ważny – dla mnie ważny. Wygrałem z Mistrzem mecz pokazowy 2:0. Dla mnie to największe osiągniecie w naszych 10-cio letnich, klubowy zmaganiach tenisowych. Marian: tym razem byłem lepszy ;-) ).

   A potem przyszedł czas na zabawę: tańce, hulanki a nawet występ … Trzech Tenorów! Mistrzem parkietu i wodzirejem jednogłośnie okrzyknięty został Janusz Pytel. Ale cała reszta Truchtaczy i przyjaciół bawiła się równie dobrze. Zabawa trwała do późna a raczej do wczesnych godzin rannych. Ostatni Truchtacze kładli się spać tuż przed świtem!

altalt

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

alt

altalt

 

 

 

 

 

 

 

 

  

 

  Finał wyjazdu przypadł na dzień setnej rocznicy odzyskania przez Najjaśniejszą niepodległości. Około południa grupa Truchtaczy odśpiewała Hymn Polski. I nie ważne było jakie mamy sympatie polityczne. Ważne było że jesteśmy Polakami. Truchtaczami. Ważne jest, że na każdych zawodach biegamy z flagą Polski na piersi. Reprezentujemy Truchtacza, ale przede wszystkim Rzeczpospolitą Polską!

altalt

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

alt

   Niestety, wszystko co dobre, szybko się kończy. I koniec Zakończenia zbliżał się nieubłaganie. Ostatnim akcentem naszego wyjazdu, jak tradycja nakazuje był obiad pożegnalny w restauracji Stara Wędzarnia w Ustroniu. Pysznie, miło rodzinnie. Niestety również smutno … bo zbyt krótko. Jednak ten smutek jest bardzo budujący. Świadczy bowiem o silnej potrzebie bycia w grupie. W grupie Truchtaczy oczywiście.

altalt

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

    Za kilka tygodni będzie finał naszego GP i Klubowa Wigilia. Chwilę później zaczniemy przygotowania do nowego sezonu, który zostanie zwieńczony kolejnym, niesamowitym Zakończeniem Sezonu. Z resztą jak zwykle ;-) A za tegoroczny wyjazd i jego organizację, bardzo chciałem podziękować Pani Barbarze Haratyk i OSW Ondraszek oraz Państwu Magdalenie i Adamowi Rychlikom ze Starej Wędzarni w Ustroniu. Do zobaczenia w przyszłym roku!

   Truchtacze i przyjaciele którzy bawili się wspólnie na Zakończeniu Sezonu 2017/2018:

Bogusław Siegmund oraz Ania, Agnieszka i Szymek, Marzena Pyrz i Paweł Lichterowicz, Jacek, Justyna i Wiki Janiccy, Jola i Janusz Pytel, Bożena i Martyna Kopeć, Beata Godek, Dorota Wyleciał, Grześ Sokół, Marian Jarosz, Zdzisław Szymczyna, Wiktor, Martyna, Ala i Rafał Wolańscy, Kuba, Kamil, Ania i Michał Staciwa, Marta i Piotr Mrozek oraz Basia i Jacek Księżyk, ponadto Modi i Bonus ;-)

alt

 

foto: Zdzisław, Basia, Ania, Jacek, Marian i in. …

 

J.Ksi.

Poprawiony: niedziela, 18 listopada 2018 17:48
 

Komentarze   

 
0 #1 Kopeć Bożena 2018-11-22 18:42
Prawda i tylko prawda potwierdzam :) Prezesie pisarz z Ciebie przedni … humanista jak nic ;)) Pozdrawiam wszystkich uczestników i do następnego razu!!
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack