XII ZMKnKD STM, Podsumowanie!

Aktualności, Imprezy

 

   Wszelkie symptomy świadczą o tym, że zima odeszła od nas na dobre. Po pierwsze, zakończyliśmy sezon morsowy, a po drugie, w minioną sobotę, odbyły się Zimowe Mistrzostwa Klubowe na Krótkim Dystansie. Teoretycznie (bo przecież w kalendarzu Wiosna dopiero nadchodzi), są to zawody zimowe. Nie pamiętam jednak, abyśmy kiedykolwiek trafili na śnieżną pogodę. Różne perturbacje pogodowe się nam przydarzały, ale śnieżnie nie było nigdy! Również w ostatnią sobotę, pogoda była dla nas wielce łaskawa.

   W tym roku ponownie biegaliśmy na bieżnię MOSiR-u w Sosnowcu. Bardzo za to dziękujemy wszystkim osobom, które były zaangażowane w udostępnienie nam obiektu. Stadion Lekkoatletyczny im. Stefana Płatka w Sosnowcu jest jednym z dwóch stadionów które wykorzystujemy, aby rozegrać nasze zawody. Drugim jest Stadion Śląski. Choć ja cały czas, żyję w nadziei, że nadejdzie taki czas, że Truchtacz Mysłowice będzie biegać na bieżni w … Mysłowicach!

   Zawody rozpoczęliśmy od wyścigu mężczyzn. W tym roku nie było oczywistego faworyta. Grześ i Adam nie pojawili się na starcie. Janusz Szczepański był w delegacji na Mistrzostwach Polski Weteranów (szerzej o tym będzie w kolejnej relacji), a pozostali, stanowili pewną niewiadomą. Na starcie stanęło ośmiu zawodników. Sześcioro Truchtaczy i dwóch gości. Swój wynik przemilczę! Pozostali pobiegli na miarę swoich możliwości. Natomiast na uwagę zasługuje bardzo dobry wynik naszego najmłodszego zawodnika, Piotra Harrisona, który zajął drugie miejsce i poprawiła swój rekord życiowy. Zwycięzcą natomiast został Maciek Walerowicz. Pomimo absencji najszybszych klubowych zawodników, osiągnął bardzo dobry rezultat. Jak się później okazało, wyrównał drugi wynik Mistrzostw Klubowych i tylko o kilka sekund był gorszy od rekordu Klubowego, należącego do Adama Idzikowskiego. Można tylko sobie wyobrażać, co działoby się, gdyby Truchtacze wystartowali w komplecie!

   Drugą konkurencją był bieg kobiet. Dwie Truchtaczki oraz Magda i Mia! Ponownie najlepsza okazała się Claire, wyprzedzając … Mię. Na kolejnych miejscach uplasowały się Magda i Ania!

   Razem z paniami, startowali zawodnicy i zawodniczki NW. I choć towarzystwo mieszane, damsko-męskie, to należy zaznaczyć, że to były dwie odmienne konkurencje. Zwyciężczynią całych zawodów została Ewa, tuż za Nią finiszowała Kasia i walczący ramię w ramie Marian z Karolem! Stawkę zamykała Jola.

   Po rozegraniu wszystkich konkurencji, jak zwykle udaliśmy się do Waltra na ogłoszenie wyników i wręczenie pucharów, no i … na nasze ulubione pierogi! Było smacznie, pięknie i pysznie. I choć było nas dużo, to atmosfera była luźna i sympatyczna. Oby tak zawsze!

   A już w najbliższą sobotę, zapraszamy ponownie na Rozalkę, na nasze Sobotnie Treningi Truchtacza!

 

Foto: Jola, Janusz, Basia, Karolina, Marian, Irek, Jacek…

J. Ksi.

Udostępnij :

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *